Zdenerwowany Pirat skutecznie odepchnął Dinga. Ten zaś, nie spodziewając się ciosu, znalazł się wśród gałęzi żywopłotu. Potyczka została ostatecznie przerwana przez hycla, który pochwycił pozostałych jej uczestników.
Szczekanie i warczenie walczących psów było słychać w całej okolicy. Na pewno rozdrażniło to ludzi mieszkających w pobliżu i ktoś postanowił wezwać hycla, który rozprawi się z hałaśliwymi zwierzętami. Piątka psów o szczur, zamknięta w dwóch klatkach wewnątrz samochodu hycla, pojechała w pewnym dla nich kierunku - do schroniska dla zwierząt. Biała, Strzała i Lenek znajdowali się w jednej klatce, natomiast banda kundli w drugiej. Nie przebyli zbyt długiej drogi, bo zamiast do schroniska, dotarli na peron skąd odjeżdżały pociągi towarowe. Zza uchylonych drzwi wozu ujrzeli tylko hycla otrzymującego zapłatę od mężczyzny w mundurze.
Następnie cała szóstka została przeniesiona z klatek do jednego z pociągów. Drzwi wagonu się zamknęły nie pozostawiając zwierzętom drogi powrotnej.
- Hej, szefie, jeśli się nie mylę to lecimy w kosmos! - zawołał uradowany Mula. - Mam rację?
- Przymknij się - uciszył go Pirat nie będąc taki zadowolony z tego zarządzenia losu.
- To jest szansa dla nas, możemy być sławni. - powiedziała Mula. - Wtedy nie będziemy już rządzić na naszej dzielnicy, ale na całym świecie - dodała.