Gdyby ktoś jeszcze chciał poczytać coś innego o Białej i Strzale, znalazłam kolejnego bloga o tej tematyce.
Jest głównie o szczeniakach Białej i Kazbeka oraz Strzały i Wilczura*
Przy okazji możnaby trochę pomówić o kolejnej wersji jakie były szczenięta.
Biała × Kazbek
Saszka
Sara
Dingo
Strzała × Wilczur
Szarik
Lampo
Dingo
Heksa
Astra
Blog jest niestety nieaktywny, z roku 2014. Jeśli ktoś zna jakieś aktywne blogi o Białej i Strzale, bądź taki prowadzi, proszę aby dał znać! Szczególnie miło by było gdyby ktoś znalazł bloga dotyczącego nowej części filmu - "Kosmicznej Jazdy".
Co sądzicie o tym blogu? Macie ulubioną wersję szczeniąt głównych bohaterek filmu? A może swoją własną?
*Wilczur to postać, która nie pojawiła się w żadnym z filmów. Była używana na kilku blogach, tak jak nasz Dingo
1 lipca 2017
11 kwietnia 2016
Biała i Strzała zdobywają księżyc cz. 3
W Moskwie wstał ranek. Kazbek wyruszył wcześnie rano, by spotkać się z Białą. Szedł mijając kolejne ulice, a jego celem był pobliski cyrk, w którym spodziewał się ją zastać. Nagle owczarek został schwytany. Nawet nie zdążył zareagować. Włożono go do samochodu i zamknięto. Kazbek, przerażony i zdezorientowany, siedział całą drogę w ciemnościach bagażnika. Podróż trwała dość długo. Kiedy samochód się zatrzymał, a drzwi bagażnika się otworzyły, pies wyskoczył na zewnątrz. Od razu poznał to miejsce. Znajdował się tuż przed ośrodkiem szkoleniowym.
- A więc kolejna misja... - szepnął pod nosem. - Ciekawe dokąd tym razem.
Wchodząc do budynku, zaczął się rozglądać wokół, przypominając sobie misję w kosmosie. Czasy kiedy poznał kadetkę, która zmieniła jego życie - Białą. Dobrze znanym mu korytarzem ruszył przed siebie do jednego z gabinetów. Natychmiast wszedł do środka.
- Doktorze Mrau? - zaczął zajmując miejsce na kanapie.
- Kazbek, a więc już wiesz - kot poznał znajomego po głosie i pewien, że Kazbekowi powiedziano o przyszłej misji, rozpoczął rozmowę.
- Nie. Chodzi o to, że nie wiem. Eh, nigdy nie mówicie mi, kiedy mnie wzywacie - westchnął pies.
- A więc kolejna misja... - szepnął pod nosem. - Ciekawe dokąd tym razem.
Wchodząc do budynku, zaczął się rozglądać wokół, przypominając sobie misję w kosmosie. Czasy kiedy poznał kadetkę, która zmieniła jego życie - Białą. Dobrze znanym mu korytarzem ruszył przed siebie do jednego z gabinetów. Natychmiast wszedł do środka.
- Doktorze Mrau? - zaczął zajmując miejsce na kanapie.
- Kazbek, a więc już wiesz - kot poznał znajomego po głosie i pewien, że Kazbekowi powiedziano o przyszłej misji, rozpoczął rozmowę.
- Nie. Chodzi o to, że nie wiem. Eh, nigdy nie mówicie mi, kiedy mnie wzywacie - westchnął pies.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

