- Panie i panowie! - odezwała się lekko skrzeczącym głosem papuga. - Przed wami prawdziwa gwiazda, najbardziej odlotowy członek naszego cyrku, prawdziwy latający pies, Biała!
Po tych słowach zabłysnęły pierwsze światła, skierowane prosto na niewielkiego psa o białej sierści. Biała od razu wiedząc co ma robić, zwinnymi susami wdrapała się na wieżę, którą tworzyły stojące na sobie zwierzęta. Zaczynając od słonia, aż do małpy. Suczkę krok w krok śledził reflektor pozwalający widowni oglądać jej poczynania, za które gratulowali jej coraz głośniejszymi oklaskami. Kiedy dotarła wreszcie na szczyt wieży, w cyrku rozpaliły się wszystkie światła. Widowni ukazały się kolejne przeszkody czekające na psią akrobatkę. Z samego sufitu, na ledwie widocznych linkach, wisiało kilka obręczy ustawionych jedna za drugą, a na końcu podniebnego toru przeszkód, zwinięta, różowa wstęga. Biała nieśmiało skoczyła ze zwierzęcej wieży na pierwszą z obręczy. Wywołało to wśród publiczności okrzyki zdumienia i kolejną serię oklasków. Tym razem pewniejsza siebie psina podążała na przód robiąc przy tym wiele salt i spektakularnych skoków
